I juz po  Świętach. Chciałam napisać, że nie lubię poniedziałku, ale to wtorek…
Tak czy owak, powrót po Świętach zawsze jest nieco stresujący.
I przeczytałam własnie coś niespodziewanego i stresującego chyba (?!) o bibliotekarzach – otóż wg raportu brytyjskich psychologów najbardziej zestresowani są bibliotekarze. Przeczytać można o tym więcej w dzisiejszej notatce na stronie Dziennik.pl.
Wcześniej o badaniach brytyjskich psychologów nt. najbardziej stresującego zawodu pisał Marcin Malinowski na swoim blogu http://www.malin.net.pl, na podstawie artykułow z BBC News i Times Online.
Bibliotekarze są sfrustrowani brakiem szans na awans i podwyżkę i nikłym wykorzystaniem wiedzy i umiejętności, które zdobyli na studiach. Ich praca często sprowadza się do tkwienia za biurkiem, wsród stosu zakurzonych regałów i podawania książek czytelnikowi.
Ale tym co stresuje bibliotekarzy najbardziej jest brak zainteresowania ich losem, ich pracą i brak wsparcia ze strony psychologów czy specjalnych szkoleń,  którą to pomoc otrzymuja np. policjanci. 
Badania przeprowadzono na 300 osobach z 5 różnych zawodów (poilcjant, strażak, nauczyciel, kierownik pociągu i bibliotekarz). Przy czym badacze założyli, że najmniej stresujący zawód to bibliotekarz i wyniki ich mocno zaskoczyły. Wzięto pod uwagę 9 stresorów, m. in. ilość pracy, wielkość zarobków, satysfakcja z pracy.

MM

Reklamy