W dzisiejszej Gazecie Wyborczej felieton Mariusza Szczygła „Jak czytają Czesi”. Otóż Czesi czytają dużo, najwięcej w Europie – średnio przeciętny Czech czyta ponad 17 książek rocznie, a 79% Czechów przeczytało w ubiegłym roku przynajmniej jedną książkę. Dla porównania: w Polsce tylko 12% przeczytało w ciągu roku więcej niż 6 książek, a przynajmniej jedną książkę przeczytało u nas tylko 44%.
Czesi przodują też jako posiadacze domowych bibliotek, średnio każdy ma 246 książek w domu, a tylko 2% nie ma książek w ogóle.
Co ciekawe państwo czeskie nie wspomaga specjalnie czytelnictwa. Księgarze i bibliotekarze pytani jak państwo czeskie wspiera rynek książi i czytelnictwo, odpowiadali: „W ogóle”, „żenująco”. Podatek VAT w na książki jest w Czechach chyba najwyższy w Europie – 14%, a za 2 lata ma wzrosnąć do 17,5%!

A więc Polacy nie czytają? Jednak nie jest tak żle, nie czytają książek, ale są największą grupą europejską czytelników biblioteki cyfrowej Europeana, jedna piąta wszystkich czytelników pochodzi właśnie z Polski. Polacy czytają w Europeanie głównie rodzimą literaturę,a  największą popularnością cieszą się stare książki kucharskie.

Więcej:
http://wyborcza.pl/1,75475,9246691,Jak_czytaja_Czechy.html#ixzz1GZy93tnd
http://www.rmf24.pl/kultura/news-polacy-zapalonymi-czytelnikami-europeany,nId,277266

MM

Reklamy