We wtorek nasz kolega Jacek Trojanowski, który odchodzi z pracy w Bibliotece, żegnał się z koleżankami i kolegami. Jacek pozostaje na Politechnice, więc, jak napisał, będzie zaledwie
o machnięcie ogona dalej”
.
Poniżej kilka zdjęć z uroczystego żegnania się Jacka oraz tekst podziekowań, autorstwa jego samego.

Aut.fot.: M.Wornbard, G.Kiwała, J.Trojanowski

Podziekowania od Jacka:

„Zupełnie nie wiem jak zabrać się do pisania tych podziękowań. Po 15 latach mój pociąg odjeżdża ze stacji „Biblioteka”, lecz tylko stację dalej.  Widząc Was wszystkich – wspaniałych – żegnających mnie na tym swoistym „peronie”, zdaję sobie sprawę z istoty mojej egzystencji w tej jednostce, wiem  dlaczego chętnie tutaj przychodziłem. Mój smutek został rozwiany niemal całkowicie przez jedno Wasze „na razie!”. Nie rozstajemy się przecież!
Smutek rozwiany niemal całkowicie bo przecież pozostało jeszcze tyle do zrobienia. Odkąd tu przyszedłem zmieniło się tak wiele i niestety większość z tych zmian pomimo prób, wysiłków i starań nie poszło w dobrym dla Nas Pracowników kierunku. Do niektórych zmian – gorszych jednakże nie doszło pomimo prób, wysiłków i starań jednych a to dzięki próbom wysiłkom i staraniom drugich (…dziękuję Zbyszku…). Nauczyłem się, że tylko żelazna wola, konsekwencja i WSPÓLNE DZIAŁANIE WIĘKSZOŚCI mogą dać szansę na pozytywne zakończenie najbardziej nawet z pozoru przegranych,już na starcie spraw. Nie dajcie sobie proszę wmówić, że wyjście z sytuacji jest tylko jedno i to o dziwo idealnie pasujące do koncepcji JEDNOSTKI. Przed Biblioteką jeszcze wiele zmian -zmian które będą bezpośrednio wpływały na Wasze życie. Wspólnie macie na nie wpływ . Bo życie przecież zaczyna się po zamknięciu drzwi Biblioteki. Tu jest praca, którą każdy wykonuje sumiennie; za drzwiami czekają stęsknione Rodziny i Przyjaciele (bywa że czworonożni) i Przyjaciele (bywa że zamykający te same drzwi), którzy są priorytetem i  sensem naszego jestem. Jesteśmy dumni pracując sumiennie
i z poświęceniem dla całego środowiska naszej Alma Mater. Pamiętajmy, że nie wymusza ona od nas pracy biegunowo rozbieżnej z pojęciem godności ludzkiej (… dziękuję Panie Janie…). Dla rozumujących inaczej nie czuję złości lecz bezgraniczną litość. I Was proszę o to samo.
Trzymajcie się moi drodzy, zostawiam kawałek serca w tych murach.

Dziękuję po stokroć każdemu z Was.
Wasz
Jacek

P.S. Jestem zaledwie o machnięcie ogona dalej.”

Reklamy