Projekt „Jednolita cena książki”, który jest pomysłem na ratowanie księgarń, budzi wiele kontrowersji.
W programie „24 minuty” minister kultury prof. Piotr Gliński skomentował powyższy projekt słowami, że chciałby utrzymać na rynku małe, lokalne księgarnie, które stanowią wartość wspólną okolicznych mieszkańców. Dodał również, że projekt ten nie jest bardzo opresyjny, ponieważ są w nim przewidziane 5-procentowe widełki.

Jest to na razie propozycja, a nie ustawa. Projekt ma na celu powstrzymanie tendencji do likwidowania księgarń. W Polsce od jakiegoś czasu niewielkie wydawnictwa i małe księgarnie upadają. Jest to bardzo niepokojący trend , który źle wpływa na poziom czytelnictwa. Projekt zakłada utrzymanie stałej ceny danej książki w ciągu roku od wprowadzenia jej na rynek. Kolejnym pomysłem są ograniczenia w dodawaniu darmowych książek dla prenumeratorów czasopism i gazet.

„Polacy niestety mało czytają, słabo czytają i chcielibyśmy chronić w jakiś sposób te małe księgarnie, małe wydawnictwa przed obniżkami cen, cenami dumpingowymi wprowadzanymi przez wielkich, silnych graczy na rynku książki. Między innymi różnego typu sieci handlowe robią obniżki, co niszczy mały biznes księgarski i niszczy też taki styl życia, który polega na tym, że w księgarni można porozmawiać z kompetentnym księgarzem, dowiedzieć się czegoś, że się poznaje rzeczywistość, rynek czytelniczy i księgarski. Chcielibyśmy zachować takie miejsca. Nie wiem, czy to nam się uda, jest bardzo wielu przeciwników tej ustawy – stwierdził Gliński.” Stwierdził on również, że w bardzo wielu krajach sztywne ceny książek obowiązują na dłużej. {1}

Pisarze, wydawcy, małe księgarnie, a może EMPiK czy Matras? Kto skorzysta z ustawy o jednolitej cenie książki?
Wydawcy są zdania, że niewiele na tym skorzystają, chyba że renegocjują umowy.
Właściciele księgarni zastanawiają się, czy ustawa pozwoli im na równą walkę z sieciówkami.
Dla czytelnika zawsze ważna będzie cena, każdy będzie chciał kupić książkę po jak najniższej cenie, na dalszym miejscu jest lokalizacja księgarni, zwłaszcza jeżeli zakupu dokonujemy na szybko, np. na prezent, na podróż itp.
Skorzysta na tym na pewno państwo, brak rabatów oznacza większy wpływ do budżetu ze sprzedaży.
„Jedno jest pewne, na rozwój czytelnictwa ustawa nie wpłynie. Do tego potrzeba nie ustaw, a działań systemowych” czyli szeroko zakrojonej edukacji i promocji czytelnictwa. {2}

{1} https://www.wprost.pl/kraj/10048415/Minister-broni-projektu-o-jednolitej-cenie-ksiazki-Nie-jest-bardzo-opresyjny-sa-5-procentowe-widelki.html
{2} http://wyborcza.pl/7,75410,21506262,kto-skorzysta-na-jednolitej-cenie-ksiazki.html

IMCh, AN

Reklamy